#034 Riverwash 2016

Na Riverwash — znakomite i cykliczne party w Katowicach — pojechałam z radością, bo stęskniłam się za ludźmi, oraz z wielką torbą sprzętu, aby to i owo nagrać.

If you don’t read polish, klick here to watch the events from the party on this page or here to go to youtube playlist.

Oczywiście nie po to się jeździ na party, żeby nagrywać, ponieważ połowa materiałów nie nadaje się do publikacji. Oczywiście, że przeżycie demoparty jest jak paprykarz szczeciński — najlepiej smakuje w miejscu przeznaczonym do spożycia.

Oczywiście nie powstrzymuje mnie to od zmontowania raportu:

Pozostałe filmy z eventów na Riverwash są u mnie na youtube (oraz na końcu posta).

A poza tym jak było? Rewelacyjnie i pracowicie.

Long story short — torba ciężka, statywy ciężkie, staw kolanowy rozsypany, ale znakomita zabawa zaczęła się już w pociągu w piątek i trwała do niedzieli. Organizacyjnie: na miejscu była kuchnia, a w niej śniadania, kawa i herbata, były ławeczki w ogródku pod pięknym muralem, dwie sale i dwa ekrany do oglądania produkcji i eventów, piwo, cydr oraz świetny ochroniarz, z którym jestem umówiona na wywiad. A przede wszystkim było dzikie stado znajomych, z którymi mamy okazję spotkać się w zasadzie tylko na parties.

Słowniczek trudniejszych słów za chwilę.

Nagrałam wideo koncertu Bassalog, audio i wideo koncertu Yerzmyeya i Pinokia, Demontaż live, wykład Cahira o programowaniu na A500, wykład Slajerka o debugerze C64, widownię wszystkich kompotów (linki do filmów będą aktualizowane na końcu notki). Organizatorzy dostarczyli mi produkcje i dżingle.

Od razu powiem, że materiały stawiają opór. Audio z koncertów woła o pomstę, a mastering dodaje mi siwych włosów, futycz z produkcji wymaga solidnych akrobacji, padła jedna z kart pamięci do kamerki (oczywiście wraz z kilkoma godzinami nagrania), moje kolano spędziło sporo czasu u lekarza oraz umarły mi słuchawki. Wszystko źle.

Ale oprócz tego wszystko dobrze! Pojechałam ze smyczką atarowską, wróciłam ze smyczką amigowską. (Rulez! Dziękuję!). Koncerty były niesamowite. Organizatorzy ogarnęli dla mnie dysk z materiałami z party, żebym mogła przygotować wersję kompotów dla sofascenerów. Ludzie jak zwykle byli cudowni i pomocni, stawiali piwo, robili drinki i pomagali ze sprzętem. Po weekendzie przysłali swoje nagrania i zdjęcia, żebym miała z czego montować filmy. Wymieniliśmy tyle wspomnień i uścisków, że będzie mi ciepło jeszcze przez miesiąc.

Ogromnie Wam wszystkim dziękuję.


Słowniczek:

Demoscena to subkultura (?) ludzi, którzy tworzą dzieła sztuki komputerowej —  muzykę, grafikę, dema (programy prezentujące umiejętności programistyczne i designerskie). Owe dzieła sztuki (produkcje) można wystawiać w konkursach (kompotach, ang. competition), które odbywają się na parties (imprezach demoscenowych). Party może być multiplatformowe (jak Riverwash), gdzie wystawia się produkcje tworzone na różnych komputerach. Są też imprezy tylko dla Amigi, tylko dla Atari, tylko dla komputerów ośmiobitowych itd.

Niektóre kompoty są kompletnymi wygłupami, ale zasadniczo każdy konkurs ma jakieś zasady (ograniczenia, w ramach których twórcy i twórczynie mają pokazać, co umieją).

Ludzie na scenie łączą się w tzw. grupy, z których każda jakoś się nazywa i ma swoją specyfikę. Na przykład ja jestem od końca lat 90. w grupie Lamers. Zaprzyjaźnione grupy lub ich członkowie pozdrawiają się nawzajem w swoich większych produkcjach.

Publiczność na party ogląda kompoty, głosuje, ktoś dostaje nagrodę i/lub porcję sławy mołojeckiej. Oprócz tego na parties zdarzają się eventy w rodzaju ktoś przygotuje specjalistyczny wykład, ktoś zagra koncert, ktoś zorganizuje quiz, ktoś ad hoc wykona performęs itp.

Jeśli ktoś Wam powie, że na party się pije, to ma rację.

Demontaż to taki wideokast o demoscenie komputerowej. Nadaje mniej więcej co 2-3 tygodnie, zawsze w niedziele ok. godz. 22.

Odcinek nagrany na Riverwash można już obejrzeć tutaj:

Prelekcja Cahira o programowaniu na pięćsetkę:

Yerzmyey & Pinokio live (osobna notka tutaj):

Chip music compo:

Tracked music compo:

Streaming music compo:

Pixel graphics compo:

Freestyle graphics compo:

Wild/anim compo:

Slow compo:

256b intro compo:

Oldschool intro compo:

Newschool intro compo:

Combined demo compo:


Riverwash, 2-4 września 2016
miejscówka: Teatr Bez Sceny
podkład muzyczny relacji: Happy Washing by XTD
futycz, zdjęcia i montaż: kya
dodatkowy futycz: CJ Warlock of Ravedome, Szymon, Patu
dodatkowe zdjęcia: Nabij, Vato, XTD
futycz z produkcji wystawionych na party: organizatorzy


Dziękujemy za wspieranie na Patronite! Wrzuć pięć złotych — to mniej niż jedno piwo na party!

Nerdy Nocą drzemią w różnych miejscach w internecie! Dołącz do naszego pochrapywania.

2 thoughts on “#034 Riverwash 2016”

  1. > Audio z koncertów woła o pomstę,
    ———————-
    Audio to akurat bardzo dobrze wyszlo, z reszta to video tez bym puscil – bardzo mi sie podoba i mogloby ruszyc. W swiat. 🙂
    Pozdrrrrrrrrrrrrr & fęks są macz.

  2. o, kochanej, jak ja klęłam, żeby było dobrze 😀 zresztą nie odpuściłabym, gdyż byliście fpytkę, po prostu przemiks z konsolety dostałam nie dość dobry. Pinokio może potwierdzić, słyszał przed i po.

    puszczę z rozkoszą, tylko jedna sprawa dla św. spokoju. zostawić bonus? powiedz słowo, a obetnę 😉

    pozdr & maj pleżer

Zostaw wiadomość po sygnale: