play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
playlist_play chevron_left
volume_up
chevron_left
  • play_arrow

    Bonus: ścinki historyczne nr 1
    Nerdy Nocą

  • Start
  • keyboard_arrow_right blog
  • keyboard_arrow_right“Płomień” pod patronatem NN

blog

“Płomień” pod patronatem NN

kya 2021-08-24


Tło
share close

Nerdy Nocą objęły patronatem powieść Magdaleny Salik pt. “Płomień”. Wiąże się z tym kilka obowiązków i kilka przyjemności (można łączyć — w każdym razie sama chętnie łączę). Dziś prezentujemy fragment książki, słowo od autorki, parę ciekawostek oraz znajdzie się także praktyczna niespodzianka dla publiczności Nerdów Nocą.

Od autorki

Magdalena Salik pisze o swojej powieści:

“Płomień” to efekt mojego przekonania, że istnieje pewna nieopowiedziana część naszej rzeczywistości. Że brakuje nam opowieści o rewolucji naukowej, która dzieje się na naszych oczach i właśnie dlatego jest tak trudna do dostrzeżenia. […] Musimy podejmować decyzje, jakich nie podejmowano nigdy wcześniej. Czym się wtedy kierować? Co robić, jeśli nowe technologie sprawią, że – jak bohaterki i bohaterowie “Płomienia” – w krytycznych momentach staniemy przed wyborami, w których niemożliwe okaże się rozstrzygnięcie, co jest dobre, a co złe?

Jak bardzo prądożerny jest zmapowany mózg? To było jedno z pierwszych pytań, na jakie szukałam odpowiedzi, obmyślając książkę. Pierwsze szacunki robiłam w styczniu 2015 r., jeszcze na złej liczbie neuronów (teraz już wiadomo, że w mózgu jest ich 86 mld, ale wtedy szacowałam dla ok. 30 mld) 🙂 Poniżej jednak coś lepszego – podobne szacunki zrobione przez dra Jakuba Mielczarka z UJ w 2018 r. Na swoim blogu policzył on, że do symulowania ludzkiego mózgu potrzeba pamięci ok. 100 petabajtów i mocy obliczeniowej 100 PFLOPS (petaflopsów). Obliczenia te oparte są na matematycznym opisie działania neuronów wg modelu Hodgkina-Huxleya (szczegóły dla odważnych).

Tyle nauki – teraz SF 🙂 Gdyby myśleć nie o symulacji, ale o mapowaniu konkretnego mózgu, należy się zastanowić, do jakiego poziomu złożoności powinniśmy dojść. Istnieje pewna ciekawa i kontrowersyjna teoria Penrose’a-Hameroffa – „kwantowej świadomości” – mówiąca o tym, że powstawanie świadomości podlega prawom rządzącym mechaniką kwantową. Albo w innym ujęciu – że świadomość zawdzięczamy efektom kwantowym.

Do poczytania więcej: Is Consciousness Bound by Quantum Physics? We’re Getting Closer to Finding Out

Fragment książki “Płomień”

Tym jednak, co początkowo najbardziej zdumiewało Evelyn, była mimo wszystko powtarzalność i zarazem banalność pytań, jakie jej zadawano: który z celebrytów najlepiej nadawałby się do mapowania mózgu? Ile mógłby kosztować taki gwiazdor na własność? Czy dałoby się go trzymać na prywatnym serwerze? Owszem, Brin spodziewała się dyskusji na tym poziomie, ale mimo wszystko poczuła się jak w idiotycznym reality show. Poważne kwestie – czy to, jak możemy sami siebie zmienić, nawet w służbie szczytnych celów, powinno podlegać ograniczeniom, czy w efekcie mapowania mózgu powstanie nowy ludzki gatunek, czy ewolucja weszła ostatecznie na kolejny etap, sterowany przez człowieka – w ogóle nikogo nie interesowały.

Nie pomagało, że dotychczasowe projekty kosmiczne, przynajmniej takie, które nie zakończyły się widowiskową katastrofą, nie rozbudzały globalnej gorączki. Miały swoich fanów, zwłaszcza za czasów pierwszych sukcesów Muska i reszty miliarderów o podobnym hobby, ale ostatecznie kończyło się to zawsze na produkowaniu kolejnych seriali. Także wieloletnie międzynarodowe badania na ISS były raczej ciekawostką, z której – zgodnie z przewidywaniami pesymistów – niewiele wynikło. I nawet pierwsza załogowa misja na Marsa jedynie na krótką chwilę zjednoczyła Ziemian. Kiedy okazało się, że to przedsięwzięcie nie przyniosło spektakularnych odkryć, pojawili się liczni malkontenci, którzy zawyrokowali, że wyprawa na Czerwoną Planetę była niczym więcej jak wyrzuceniem gigantycznych środków w kosmiczną próżnię. A przecież można było wykorzystać je lepiej, tu, na Ziemi.

Fot. Mikołaj Starzyński

Jeśli Ci to smakuje, zarezerwuj dla siebie całą książkę w twardej oprawie na stronie księgarni: https://bit.ly/plomien_magdasalik_nerdynoca — i podaj tam kod “nerdynoca”, ponieważ publiczność NN dostaje aż 30% przedpremierowego rabatu od wydawnictwa Powergraph na dobre czytanie.

Książka będzie wysyłana po 7 września, ponieważ premiera dziesiątego, wiadomo.

Obiecane ciekawostki

(które mogą być smaczniejsze po lekturze książki, tak tylko mówię):

Radhika Nagpal – naukowczyni z Harvardu i MIT zajmująca się m.in. systemami komputerowymi naśladującymi zwierzęta takie jak mrówki czy termity i mającymi zdolność samoorganizacji. W 2014 r. prof. Nagpal ogłosiła w „Science” pracę, w której pokazała Kiloboty – małe roboty, które „zachowywały się” podobnie jak termity: mimo ograniczonych możliwości pojedynczego robota budowały bardzo złożone struktury, współpracując w grupie.

Katalin Kariko – węgierska biochemiczka, która w pierwszej połowie lat dwutysięcznych wraz z Drew Weissmanem pracowała na Uniwersytecie Pennsywanii nad syntetycznymi cząsteczkami mRNA. Opracowali wówczas sposób na stłumienie immunogenności mRNA, czemu zawdzięczamy szczepionki m.in. na koronawirusy.

MiMi Aung – pracuje w NASA (konkretnie w JPL). To pochodząca z Mjanmaru inżynierka i konstruktorka Ingenuity – helikopterka, który wiosną 2021 r. testowo latał na Marsie. “Płomień” zawdzięcza jej swoje motto 🙂 Aung mówi: “Nie myślę o sobie jako o kobiecie matematyczce czy kobiecie inżynierce, a tym bardziej Mjanmance matematyczce i inżynierce. To są formy, które dawno temu powinny wylądować na śmietniku historii. Matematyka nie ma płci. Równania nie obchodzi, czy rozwiązuje je kobieta, mężczyzna, Mjanmanka, Amerykanin czy Polka. Liczy się, żeby było poprawnie rozwiązane”.

Miłej lektury i nie zapomnijcie wrzucić swoich recenzji na Nerdy Nocą w grupie!

Otagowano: .

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Po sygnale zostaw wiadomość

Email będzie schowany. Pola wymagane oznaczone *