#023 Sprawy atomowe

Tej nocy Zły Major Witek opowiada o elektrowniach, katastrofach i bombach atomowych.

Odcinka można także słuchać na youtube (i przy okazji patrzeć na koty).

Audycja uzyskała rekomendację z podłużną pieczęcią! (Szczegóły w komentarzu pod odcinkiem).

Transkrypt odcinka na gdocsach.

Elektrownie jądrowe

Katastrofy elektrowni: Czernobyl, Fukushima, Kysztym, Three Mile Island. Wesoła anegdota o bazie łodzi podwodnych w Sewieromorsku. Co to są odpady radioaktywne? Na czym polega przetwarzanie paliwa jądrowego? Co to jest “chiński syndrom”?

Nieprawidłowe składowanie aka zaimprowizowany reaktor jądrowy (w środku opowieści zadzwonił mój ojciec, co zostawiłam dla efektu komicznego).

A bomb

Jak dokładniej działa bomba atomowa? Historia o Anglikach produkujących pluton. Megatony i pershingi.

Wady bomby atomowej, kiedy już wybuchnie: promieniowanie cieplne i radioaktywne, podmuch, opad, impuls elektromagnetyczny. Co to jest “dirty bomb”?

Czym się różni globalna wojna termojądrowa od ograniczonej wymiany? Jak wygląda obrona cywilna? Wojna atomowa a sprawa polska.

Na deser: jak niejaki Pietrow powstrzymał wojnę jądrową.

(sorry trochę za jakość dźwięku, ale czekam jeszcze na drugi mikrofon)


Dziękujemy za wspieranie na patronite.pl/kya! Wrzuć pięć złotych — kupimy sobie schron i zrobimy w nim huczną imprezę na koniec świata.


Elementy muzyczne stworzył Piotr Bendyk specjalnie dla Nerdów Nocą. Inne jego utwory można pobrać na stronie xtd.evil.pl. Zdjęcie Złego Majora Witka (c) selfie, zdjęcie Kaji (c) Michał Krawczyk.

Nerdy Nocą drzemią w różnych miejscach w internecie! Dołącz do naszego pochrapywania.

2016.05.10


dyskusja na G+

25 thoughts on “#023 Sprawy atomowe”

  1. parę uzupełnień i poprawek:
    – kaja miała rację: w latach 30 pierwszy atom był już rozszczepiony (atom litu, przez bombardowanie protonami, na cząstki alfa), a rutherford na kartce zaproponował rozszczepienie atomu trzydzieści lat wcześniej, w 1902 mniej więcej.
    – bethe nie zbierał zakładów, czy zapalą całą atmosferę; bethe był jednym z tych fizyków, którzy liczyli czy to jest możliwe. zakłady zbierał enrico fermi.
    – jak zwróciła nam uwagę Ewa Pawelec, przy fukushimie zapomnieliśmy powiedzieć, że stan na dzisiaj jest taki, że rdzeń reaktora 1 przetopił się przez naczynie i wżarł na 70 cm w podłogę hali, natomiast rdzenie reaktorów 2 i 3 też się stopiły, ale naczynie utrzymało szczelność. łączny wyrzut materiałów radioaktywnych z fukushimy wyniósł 800 PBq, czyli mniej więcej 1/7 wyrzutu z czarnobyla, i 80% tego materiału poszło w pacyfik, który wiele zniesie.
    – jak poprawił mnie Michał Dwużnik, kropnąłem się przy wzbogacaniu uranu (haha): na paliwo do reaktora nadaje się już uran wzbogacony w 3-5%, natomiast na bombę najlepszy będzie wzbogacony w 80%+. teoria mówi, że od biedy nada się i 20%, ale bomba z takiego uranu będzie niepraktyczna.

  2. Poprawka: Fukushima była w 2012, nie w 2014. A tak poza tym to bardzo mi się podoba “garden variety bomba atomowa”. 😀

  3. szczegóły rekomendacji — otrzymaliśmy komentarz na fejsiku, którego fragment pozwolę sobie zacytować:

    Tomasz Dziel: […] Byłem ciekawy odcinka, ponieważ jestem z branży powiązanej poniekąd z tematem. Może jednak w obszarze bardziej pokojowych zastosowań. Zaskoczyło mnie, w jak luźny sposób można opowiadać laikom o takich sprawach. I to bez błędów merytorycznych czy, nie daj Boże, głupot z różnych seriali (“Mamy tutaj kulę z niestabilnym cezem. Tylko tego nie upuść, bo zginiemy natychmiast z połową miasta.”). No i posłuchać opowieści z jajem o poważnych rzeczach, które ma się służbowo na co dzień – bezcenne. 🙂
    Polecam. Z oficjalną pieczęcią.

    załączoną pieczęć wrzuciłam wyżej w opis odcinka.

    <3

  4. A, przypomniało mi się: prezydent Carter uczestniczył w cleanupie nie reaktora, tylko próby jądrowej Baker w operacji Crossroads, która to próba nieoczekiwanie skaziła radioaktywnie praktycznie całą flotę-cel. Dekontaminacja floty odbywała się chaotycznie, bez planu (nikt nie przewidywał, że będzie potrzebna, zwłaszcza na taką skalę), i została przerwana po serii fuckupów, które byłyby hilaryjne, gdyby nie były straszne. Glenn Seaborg, przewodniczący amerykańskiej Komisji Energii Atomowej, nazwał próbę Baker “pierwszą katastrofą jądrową świata”.
    Więcej tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Crossroads

  5. To był najpiękniejszy podkast w moim życiu. Bo i ciekawy i pierwszy w życiu. Ale z jednym mam duży problem: “okręty podwodne” do jasnej Anielki.

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Okręt_podwodny#Nazewnictwo

    Ależ mnie to wkurzyło. Prawie jak tego rosyjskiego dowódcę bazy Okrętów Podwodnych wieść o odłączeniu prądu.

    A podkast bardzo dobry. Dużo się dowiedziałem i ładne głosy.

  6. szczegóły, szczegóły. “łódź podwodna” funkcjonuje w potocznej polszczyźnie, “okręt podwodny” w zasadzie wyłącznie w języku technicznym. jak będę kiedyś coś mówił o wojnie podwodnej, będę mówił o wykrywaniu i zwalczaniu okrętów podwodnych, na potrzeby audycji o energetyce jądrowej łodzie podwodne są moim zdaniem wystarczająco dobre.

  7. A, i jeszcze jedno uzupełnienie co do brudnej bomby: “dirty bomb” to bomba radiologiczna, tylko i wyłącznie. Taka bomba atomowa jak powiedziałem w audycji, z dodatkową warstwą materiału do napromieniowania i rozsiania po terenie, nazywa się “salted bomb”, od angielskiego określenia “salt the earth”, oznaczającego uczynienie terenu trwale niezdatnym do zamieszkania (por. https://en.wikipedia.org/wiki/Salting_the_earth). Proponowanym dodatkowym materiałem był kobalt i wspomniany w audycji stront. O ile mi wiadomo, nie zbudowano ani nawet nie zaprojektowano żadnej salted bomb – pozostała wyłącznie w teorii.

  8. Jeszcze dwie nieścisłości, które wypatrzyłem:

    – reaktory typu RBMK rzeczywiście mogły produkować pluton do celów militarnych ale nie były do tego używane – najwyraźniej produkcja wojskowych laboratoriów wystarczała na potrzeby Armii Radzieckiej

    – podpułkownik Stanisław Pietrow nie został zdegradowany – faktycznie zmuszono go do odejścia z wojska (zapewne głównie dlatego, że trzeba było zatuszować sprawę błędnego działania systemu wczesnego ostrzegania) ale żadne znane mi źródła o degradacji nie wspominają, a dla wojskowego do dość dotkliwa sankcja

    Poza tym, jak dla mnie – nomen-omen – bomba! 😉

  9. Wysłuchałem dwa razy, a potem puszczałem co lepsze fragmenty synkowi, który jest wielkim fanem Fallouta. Niby prawie wszystko wiedziałem (z wyjątniem znaczenia gestu VaultBoy’a), ale zebrane do kupy robi super wrażenie. Więcej Witka!

  10. Lotnisko na Bemowie (czyli lotnisko Babice) nie jest lotniskiem wojskowym, tak BTW. Używa go głównie Aeroklub Warszawski i służby ratunkowe (LPR).

    (I u mnie też ta łódź podwodna wywołała zmarszczenie brwi).

  11. Tematy znam, mimo to bardzo mi się podobało i będę polecał, ale zdecydowanie zbyt dużo angielskich wtrąceń. Także fachowe nazewnictwo – prawie każde tutaj użyte – ma polskie odpowiedniki, i to bardzo dobre. Strasznie denerwujące te “sikstisy”.

  12. @skotos napisz proszę polskie odpowiedniki fachowe! jako że poruszamy się prawie wyłącznie w angielskiej literaturze na ten temat, mamy na stopro spore braki w słownictwie.

  13. Sixtisy – lata sześćdziesiąte. Hilaryczny – bardzo zabawny.

    HTH, P,NMSP :>

  14. @majorwitek:
    Zaczynam powoli byc fanem Twoich podcastow.
    Jedna uwaga (pojawila sie juz wyzej, ale z racji uczelni, na ktorej studiowalem…):
    Jedyna lodzia podwodna w historii marynistyki byla “zolta lodz podwodna” 😉
    Kazda jednostka plywajaca, ktorej dowodca jest wpisany na liste oficerow marynarki wojennej, jest okretem. Tak… nawet kajak.

    Blagam o nie uzywanie zwrotu “lodz podwodna”, bo szlag nas, marynarzy, trafia 😉

  15. @leafnode – bemowo już nie jest lotniskiem wojskowym, ale było zbudowane jako takie (widziałem, jak rwali pas startowy przy poszerzaniu ul. powstańców śląskich: na oko metr zbrojonego betonu). dlatego nie zdzwiłbym się, gdyby nadal było na liście celów strategicznych.
    @kalosz – a dziękuję bardzo, miło mi.
    @jeromino – nie tylko rosjanie wysyłali w świeżo zdetonowany ładunek żołnierzy: https://en.wikipedia.org/wiki/Desert_Rock_exercises

  16. A, jeszcze mi się przypomniało, po co komu bomba neutronowa.

    Kultura masowa mówi, że bomba neutronowa “zabija ludzi, a oszczędza budynki” – co jest bzdurą. Głowica neutronowa to ładunek termojądrowy małej mocy (do 10 kT, czyli pół Hiroshimy), który jest skonstruowany tak, aby produkowane w czasie eksplozji neutrony wydostawały się swobodnie na zewnątrz i szalały po terenie, zamiast być wchłaniane przez elementy konstrukcji. Powoduje to, że emisja neutronów staje się głównym (choć oczywiście nie jedynym) czynnikiem rażenia takiej głowicy. Ograniczenie do 10 kT wynika z prostego faktu, że przy większej mocy zasięg rażenia podmuchu i promieniowania cieplnego będzie większy niż promieniowania – tak jak przy zwyczajnej bombie.

    Głowice neutronowe zostały zaprojektowane do zwalczania zmasowanych jednostek pancernych: czołgi, co wiadomo od lat 50, są dość odporne na podmuch i uderzenie termiczne, toteż plan był taki, żeby porazić radiacją ich załogi. Strategiczną konsekwencją wdrożenia takich ładunków na poziomie operacyjnym byłoby wymuszenie rozgęszczenia jednostek pancernych, a zatem ułatwienie ich zwalczania.

    W praktyce sprawa się rozlazła, bo rozwój broni pancernej nie stał w miejscu i szybko się okazało, że pancerze w nowych czołgach, zrobione z bardziej skomplikowanych materiałów niż ordynarna odlewana stal, chronią przed radiacją znacznie lepiej, więc raison d’etre broni neutronowej zdechł.

    Ale nie całkiem: okazało się mianowicie że głowica jądrowa o zmaksymalizowanej radiacji nadaje się idealnie do rakiet przeciwbalistycznych. Jeżeli potrzebujesz przechwycić nadlatujące wrogie pociski jądrowe, to szczyt ich trajektorii (gdzie jest pierwszy i ostatni sensowny moment na to) jest wysoko ponad atmosferą, gdzie podmuchu po prostu nie będzie. Uderzenie termiczne owszem, będzie, ale wrogi pocisk jądrowy ma znieść wejście w atmosferę z absurdalną prędkością, więc wysokie temperatury znosi z definicji. Pozostaje ci radiacja – smażąca elektronikę, albo wręcz wywołująca przedwczesną i niepełną detonację ładunku. Dlatego też jedyne (o których wiadomo) głowice neutronowe na czyimkolwiek stanie wmontowane są w rosyjskie rakiety moskiewskiego systemu obrony przeciwbalistycznej.

    Oczywiście obrona przeciwbalistyczna to osobny, fascynujący temat, ale jest późno, a ten komentarz i tak jest już zbyt długi.

    Więcej tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Neutron_bomb

  17. Bez fałszywej grzeczności powiem, że to najlepszy podkast, jaki słyszałem w życiu (słuchałem go parę miesięcy temu, ale teraz pomyślałem, że wpiszę komcia). Połowy faktów nie znałem, co ma wartość dla mnie absolutnie największą. Ale daję też wysokie noty za styl, swobodę, potoczystość i spójność narracji. Ciężko będzie to przebić, ale próbujcie. Róbcie internet mądrzejszym miejscem – mądrzejszym z klasą.

  18. Dopiero dzisiaj odsłuchałem przy myciu naczyń. Niesamowita wiedza. Przyjemnie było się dowiedzieć, że kształt pojemnika wpływa na zachowanie chemikaliów, albo jak daleko od pieprznięcia A-bomb muszę stać żeby w najlepszym wypadku tylko oślepnąć. 😀 Świetny odcinek!

Zostaw wiadomość po sygnale: