• Start
  • keyboard_arrow_right wideo
  • keyboard_arrow_right
  • keyboard_arrow_right#035 Yerzmyey & Pinokio live @ Riverwash 2016

wideo

#035 Yerzmyey & Pinokio live @ Riverwash 2016

kya 2016-09-23


Tło
share close

Kto nie dotarł albo chce przeżyć to jeszcze raz? Oto niesamowici Yerzmyey & Pinokio grają w Teatrze Bez Sceny w Katowicach na Riverwash 2016.


Poniższe wideo zrobiło wszystko, żeby się nie ukazać. Zaraz opowiem, a teraz koncert i lista utworów.

(wejdź na jutubę i polub film, niech się twórcy radują)

Songs:

01:06 Trip to Japan
05:17 Evelynn
08:24 A very odd adventure
12:27 Mission Highly Improbable (part 6)
16:32 The Gendarmenmarkt – a Berlin square
21:44 Jupiter Battle (my fav ❤)
26:13 Inside the screen
28:43 Deadly Labyrinth of Lord Xyrx
34:30 Just Can’t Get Enough – a Depeche Mode cover
38:30 Orch-OR
44:05 Earport
49:44 bonus: Electrobody – a Daniel Kleczyński cover (fragment)

Konkurs dla widowni: podawajcie w komciach na jutubie tytuły gierek z bigscreena. Nagroda w konkursie: sława mołojecka dla osób, które z pewnością umieją przejść te gry po ciemku z zamkniętymi oczami. Bonusowe oklaski za anegdotę z daną grą związaną.


A było tak, że przed party nabawiłam się zapalenia stawu kolanowego, czyli zyskałam mobilność worka z piaskiem. Ale to drobiazg, ponieważ rozstawić kamery i nagrywarki można powolutku. Kopanie statywów przez publiczność i zasłanianie wizji to sprawy, które są oczywiste na tego typu imprezach, więc nie przejmujemy się drobiazgami.

Najpierw okazało się, że audio niedobrze się nagrało z konsolety i perkusja przykryła wszystko. Kto ma najbledsze pojęcie o inżynierii dźwięku, ten wie, że jest to koszmar nie do naprawienia, więc zajęło mi to dwa dni. Dodatkowy kłopot był taki, że mniej więcej w połowie dłubania w audio padły moje jedyne porządne słuchawki, więc praca odbywała się po omacku.

Następnie wyszło na jaw, że karta w jednej z kamer, świeża z pudełeczka i przetestowana dwukrotnie, jednak jest wadliwa. Kolejne dwa dni zeżarło odzyskiwanie czegokolwiek z zapisanych na niej plików. Czegokolwieki wystąpiły w filmie jako true glitche — nie da się ich przegapić i za każdym razem cieszą moje oko.

W międzyczasie Borys sprawnie przekazał dysk organizatorski z dżinglami i gameplayem mojemu motocykliście, a montaż przebiegł w zasadzie bez przeszkód. Poza tym, że część materiałów miała dziwne kodeki™, a film koniecznie chciał być 1440, chociaż wszystkie materiały są 1920… i tym podobne drobiazgi.

To był jednak tylko chwilowy oddech, ponieważ enkoding miał czterokrotny przebieg, z czego instancja druga zakończyła się w 5/6 w postaci bluescreenu, kiedy poddała się pamięć, a instancja trzecia wykonała się, po czym powiedziała, że nie może dopisać główki do pliku, więc masz tu plik 0 bajtów i pałuj się.

Pierwszą instancję udało się wrzucić na tubkę, jeszcze sekretnie, żeby Pinokio uzupełnił info i pokazał palcem, gdzie perkusja jest wizualnie ważna. Sony ATV powiedziało, że licencja i cośtam, więc mogą być reklamy (wiecie, jak nie znoszę reklam). Położyłam się spokojnie na podłodze, puściłam sobie audio i odpoczęłam.

Po wszystkich poprawkach, domontowaniu futydżu z ludzkich komórek, uporządkowaniu bonusa oraz wymienieniu tysiąca smsów i maili z muzykami — wideo jest gotowe. Redakcja nie odpowiada za nic, proszę redakcję nawodnić w ciszy.


Riverwash, 2 września 2016 r., Katowice
miejscówka: Teatr Bez Sceny
zrzut audio i gameplay: materiały organizatorów
montaż, mastering i obróbka skrawaniem: kya


Nerdy Nocą drzemią w różnych miejscach w internecie! Dołącz do naszego pochrapywania np. na wesołej grupce na fejsie
Dziękujemy za wspieranie na Patronite! Wrzuć pięć złotych — Nerdy potrzebują na herbatę z cukrem!

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Po sygnale zostaw wiadomość

Email będzie schowany. Pola wymagane oznaczone *