play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
playlist_play chevron_left
volume_up
chevron_left
  • play_arrow

    Bonus: ścinki historyczne nr 1
    Nerdy Nocą

  • Start
  • keyboard_arrow_right wideo
  • keyboard_arrow_right
  • keyboard_arrow_right#037 Marek Biliński live @ Powrót z Przyszłości

wideo

#037 Marek Biliński live @ Powrót z Przyszłości

kya 2016-11-16 2


Tło
share close

Na Powrót z Przyszłości — pierwszą edycję imprezy poświęconej tematyce lat 80.-90. — pojechałam do Gdańska przy okazji Silly Venture. Relację z całości Powrotu spiszę niedługo, a dziś zapraszam na koncert Marka Bilińskiego.

Historia jest mianowicie taka, że dziecięciem będąc, takim wysokości stołu w salonie, znałam nogi pana Marka, nie wiedząc jeszcze, że dalszy ciąg jego osoby robi jakąkolwiek muzykę. Potem wiadomo, trochę podrosłam, były teledyski i nuty, które wypinały z butów. Wreszcie w niedzielę miałam okazję pierwszy raz w życiu pójść na jego koncert na żywo. Spakowałam zatem mój nieprofesjonalny sprzęt, umyłam twarz po Silly Venture i pobiegliśmy do budynku NOT, żeby trochę uciec z tropików.

Najpierw był wywiad, podczas którego dowiedzieliśmy się m.in., że pan Marek jest osobą skromną, elegancką i szalenie kulturalną, oraz poznaliśmy parę anegdot m.in. z powstawania teledysków. (Tutaj wrzucę link do wywiadu od organizatorów, kiedy będzie gotowy).

Potem szybka reorganizacja sceny i wszedł on, w czarnym płaszczu narzuconym na garnitur i w ciemnych okularach, i zaczął grać.

No nic nie napiszę. Siedziałam w niemym zachwycie, potem klaskałam i zdzierałam gardło (wciąż nie odzyskałam głosu).

Wideo jest od połowy drugiego kawałka, gdyż ziemniak mi kaszlnął. Pomiędzy utworami pan Marek opowiadał historie i sentymenty (tego nie ma w nagraniu), uśmiechał się do naszych entuzjastycznych oklasków (trochę zostawiłam), spytał, co chcemy na bis, i zagrał dwa (tylko ja chciałam kujawiaka, więc poczułam się mile połechtana). Po koncercie poprosił o parę minut na odpoczynek i zaprosił do spotkania przy stoliku z płytami i plakatami.

Niestety, musieliśmy już pędzić, bo czekała nas jeszcze długa podróż samochodem do domu, a tłum przy stoliku kłębił się radośnie.

Minęło kilka dni, a nadal jestem pod wrażeniem i absolutnie, bez żadnej wątpliwości, idę na następny koncert Marka Bilińskiego. Wy też idźcie, bo żadne nagranie z komórki nie oddaje tego przeżycia.


Powrót z Przyszłości, 13.11.2016
miejscówka: NOT
organizatorzy: Pixel i Save the Floppy

do kliknięcia:
wspomnienia Bachoo
kanał Marka Bilińskiego na youtube
sklep z płytami


Dziękujemy za wspieranie na Patronite! Wrzuć tam pięć złotych — tyle kosztuje herbata z cukrem na imprezie retro!

Nerdy Nocą drzemią w różnych miejscach w internecie! Dołącz do naszego pochrapywania np. na wesołej grupce na fejsie.

Komentarze

Komentarzy: 2 w sumie.
  1. haw on 2016-11-16

    nie tylko ty, tez bylem za “kujawiakiem”. prawdziwy cymesik.

Po sygnale zostaw wiadomość

Email będzie schowany. Pola wymagane oznaczone *